Większość osób jadących w głąb lądu od Kissamos zmierza gdzie indziej: w dół do Elafonissi po piasek, do Falassarny na zachód słońca albo na południe do Chanii drogą wzdłuż wybrzeża. Trasa przez Topolię i dalej w górę, do kasztanowych wiosek wokół Elos, nie jest niczym z tego. To krótka, wąska górska droga, którą większość odwiedzających nigdy nie jedzie, a szczery powód, by ją wybrać, nie jest zabytkiem ani plażą - bo nie ma tu ani jednego, ani drugiego - lecz samą drogą i trzydziestoma minutami Krety, która wygląda zupełnie inaczej niż wybrzeże dwadzieścia minut wcześniej.
Ta strona jest napisana dla jednego rodzaju podróżnych: kogoś z wynajętym samochodem, kto już przemieszcza się między dalekim zachodem a wnętrzem wyspy, albo kto chce godziny cichej jazdy z dala od tłumów przy Elafonissi czy Balos. Jeśli szukasz celu podróży z główną atrakcją, płatnym wejściem albo pasem piasku - to nie jest to miejsce, i reszta strony mówi to wprost, zamiast udawać, że boczna droga jest czymś więcej, niż jest.
Przez skałę: tunel w Topolii
Dojazd do Topolii wspina się z przybrzeżnej równiny na południe od Kissamos przez zwężający się wąwóz, a jedyny prawdziwy zabytek drogi znajduje się tuż przy wiosce: krótki tunel wykuty w skale, miejscami na tyle wąski, że mieści tylko jeden samochód, z niewielką kaplicą Agia Sofia wykutą w ścianie skalnej nad wejściem do wąwozu, a nie zbudowaną na otwartym terenie. Nie ma tu centrum dla odwiedzających ani opłaty. Samochody zwalniają niemal do zera, zapalają się światła, a po drugiej stronie droga otwiera się z powrotem na światło dzienne i właściwą wioskę.
To nie jest efektowne osiągnięcie inżynierii i nie trzeba go tak sprzedawać - urok polega po prostu na tym, że asfaltowa droga przebija się przez lity kamień zamiast go omijać, w miejscu Krety, gdzie większość starszej infrastruktury budowano ręcznie. Kierowcy jadący z przeciwnej strony, z Elos w kierunku wybrzeża, wjeżdżają do tunelu od drugiej strony i obowiązuje ta sama zasada: kto pierwszy dotrze do wąskiego miejsca, ten przejeżdża, a drugi samochód czeka.
Topolia: osada zbudowana wokół wąwozu i kaplicy
Sama Topolia jest niewielka - skupisko kamiennych domów wzdłuż drogi, przy czym wąwóz i kaplica są głównym powodem, by się tu zatrzymać. Nie ma tu stanowiska archeologicznego ani muzeum. Ścieżka prowadzi od drogi w górę do kaplicy w skale - krótkie, nierówne podejście, warte pokonania tylko wtedy, gdy dobrze czujesz się na luźnym kamieniu i się nie spieszysz - nagrodą jest widok w dół na wąwóz, a nie samo wnętrze kaplicy, które jest małe i skromne.
Poza tym Topolia to miejsce, by rozprostować nogi, zrobić zdjęcie wylotu tunelu i ścian wąwozu, a potem ruszyć dalej. W wiosce działa sezonowo tawerna, i warto traktować każdy posiłek tutaj raczej jako przyjemną niespodziankę niż plan - zobacz sekcję z uczciwymi informacjami poniżej, zanim zbudujesz wokół niej przystanek na obiad.
Wspinaczka do Elos: kasztanowe lasy tam, gdzie kończą się cytrusy i oliwki
Za Topolią droga wciąż się wspina, a roślinność zmienia się wraz z wysokością. Tarasy oliwne i gaje cytrusowe, które charakteryzują większość nizinnej zachodniej Krety, rzednieją i ustępują miejsca platanom, dębom, a bliżej Elos - lasom kasztanowców, naprawdę niezwykłemu widokowi na wyspie, której wizerunek niemal w całości kojarzy się z wybrzeżem. Elos leży na wysokości około 550 metrów, na tyle chłodnej i wilgotnej zimą, by wspierały się tu drzewa, które po prostu nie rosną na równinie poniżej, a tutejsze kasztany są zbierane od pokoleń, z niewielkim lokalnym festiwalem urządzanym jesienią wokół zbiorów, a nie wokół żadnego turystycznego kalendarza.
Elos to właściwie rozproszenie osad - samo Elos, Vlatos, Kefali oraz kilka mniejszych miejscowości - ciągnących się wzdłuż tej samej drogi, zamiast tworzyć jedną zwartą wioskę. Żadna z nich nie ma głównej atrakcji. Mają za to zacienione place, stare platany, kamienne kościoły bez kolejek oraz rytm codziennego życia, który ma niewiele wspólnego z plażami leżącymi godzinę jazdy stąd. Jesienią kasztany dosłownie zaściełają pobocza; przez resztę roku wioski są jeszcze cichsze.
Czym ten objazd nie jest
Warto być szczerym co do ograniczeń tej trasy, zanim zaczniesz wokół niej planować. Nie ma tu żadnego większego stanowiska archeologicznego i niczego na skalę Knossos czy Fajstos - atutem regionu jest krajobraz i wolniejsze tempo, a nie ruiny. Nie ma plaży i żadna wersja tej trasy nie łączy się z żadną - jeśli piasek i morze są celem, to nie jest droga, która cię tam zaprowadzi, i lepiej wybrać się bezpośrednio do Falassarny lub Elafonissi. Nie ma tu też rozwiniętej sceny restauracyjnej ani hotelowej - to, co istnieje, jest niewielkie, sezonowe i nie jest czymś, wokół czego warto budować rezerwację.
To, co oferuje ta trasa, jest za to uczciwe: górska droga, tunel, kasztanowy las i wioski widujące znacznie mniej odwiedzających niż jakiekolwiek miejsce na wybrzeżu dwadzieścia minut stąd. Jeśli ta wymiana nie jest tym, czego szukasz danego dnia, pomiń ją i przeznacz czas na Kolymvari, wybrzeże albo rejs do Balos. Jeśli tak - nagrodzi podróżnego, który ma już koła i żaden ustalony plan na popołudnie.
Jak tam dojechać: to kraina samochodu, a nie KTEL
Praktycznie istnieje tylko jeden sposób, by zobaczyć Topolię i Elos, i jest nim wynajęty samochód. Sieć autobusów KTEL jest naprawdę przydatna wzdłuż autostrady północnego wybrzeża - Chania, Rethymno, Heraklion, Agios Nikolaos - ale jest zbudowana wokół tej osi, a nie wokół wiosek w głębi lądu od Kissamos.
Każde połączenie sięgające tak daleko w góry bywa rzadkie, dostosowane raczej do dowozu dzieci do szkoły niż do odwiedzających, i nie jest czymś, wokół czego warto planować pół dnia. Jeśli podróżujesz bez samochodu, ten objazd nie jest realny; zobacz szersze notatki na temat jazdy po Krecie i wynajmu samochodu, jeśli to zmienia twoje plany na resztę wyspy.
Droga jest asfaltowa na całej długości między Kissamos a Elos, ale jest wąska, wije się przez wąwóz i pod górę serią ostrych zakrętów, a miejscami dopuszcza ruch tylko jednego samochodu naraz - ta sama uprzejmość, która obowiązuje w tunelu w Topolii, dotyczy też tych odcinków: zjedź w szerszym miejscu i przepuść nadjeżdżający samochód, zamiast wymuszać mijanie. To nie jest droga do jazdy z prędkością, i właściwym podejściem jest traktowanie jej jako spokojnej, malowniczej przejażdżki, a nie trasy dojazdowej gdzie indziej.
Z Kissamos dolicz 20-25 minut do Topolii i 35-40 minut do Elos. Z Chanii licz około godziny do Topolii i nieco więcej do Elos, w zależności od tego, gdzie w mieście zaczynasz. Nic z tego nie jest trasą do pokonywania w pośpiechu; realnym planem jest pół dnia obejmujące dojazd, przystanek w Topolii, spacer po Elos i drogę powrotną, i naturalnie łączy się to z dłuższym dniem, który obejmuje też Falassarnę albo drogę do miasteczka Kissamos.
Kiedy jechać: jak uniknąć upału lipca i sierpnia
To odsłonięta górska droga z długimi odcinkami bez żadnego cienia, a lipiec i sierpień przynoszą taki upał, że powolna, kręta jazda z otwartymi oknami jest znacznie mniej przyjemna, niż mogłoby się wydawać - zobacz ogólne uwagi sezonowe na temat najlepszej pory na wizytę na Krecie, by zrozumieć, jak to się przekłada na całą wyspę.
Koniec kwietnia do czerwca to mocny okres: zbocza są wciąż zielone po wiosennych deszczach, temperatury na wysokości są zauważalnie łagodniejsze niż na wybrzeżu, a droga jest cicha. Wrzesień to druga dobra opcja, ochładzająca się po letnim szczycie, z tą samą zaletą mniejszego ruchu; zobacz uwagi miesiąc po miesiącu na temat września na Krecie, by sprawdzić, co jeszcze pasuje do tego terminu.
Jesień przynosi same zbiory kasztanów, a wraz z nimi najlepszy ze wszystkich powodów, by wybrać się na ten objazd, jeśli akurat jesteś w okolicy - ale przynosi też pierwsze sezonowe deszcze na drogę bez większej infrastruktury odwadniającej, więc rozsądnie jest sprawdzić prognozę przed wyjazdem. Zima jest możliwa dla zdeterminowanego kierowcy, ale naprawdę cicha, z ograniczonym życiem wioski i bez gwarancji, że nawet sezonowa tawerna będzie otwarta.
Planowanie przystanku tutaj
Traktuj Topolię i Elos jako półdniowe uzupełnienie dłuższej trasy po zachodniej Krecie z bazą w Chanii lub Kissamos, a nie jako cel, wokół którego planuje się cały dzień, a tym bardziej nocleg. Rozsądnym sposobem wykorzystania tej drogi jest uczynienie jej odcinkiem powrotnym dnia, który zaczyna się w Elafonissi lub Falassarnie: zamiast wracać tą samą drogą wybrzeża do Chanii, skręć w głąb lądu przez Topolię i Elos i dołącz do drogi północnego wybrzeża później, zamieniając czas dojazdu w coś wartego obejrzenia. Zatankuj przed wyjazdem z Kissamos lub Chanii - na samej górskiej drodze nie ma nic pewnego - i zabierz wodę oraz trochę jedzenia, zamiast liczyć na otwartą tawernę po przyjeździe.
Jeśli priorytetem dnia jest naprawdę wybrzeże, a nie wzgórza, lepiej znane wycieczki regionu są tylko o krótki dojazd stąd i łatwo je zarezerwować wcześniej, zamiast improwizować na miejscu. Prywatna wycieczka, która łączy już Elafonissi, kaplicę w Chrisoskalitissa i wioskę Sfinari, obejmuje spory kawałek tego samego dalekozachodniego krajobrazu z kierowcą, który zna te drogi:
prywatną jednodniową wycieczkę łączącą Elafonissi, Chrisoskalitissa i Sfinari
.
Dla prostszej opcji skupionej na plaży, zorganizowana jednodniowa wycieczka do Elafonissi załatwia za ciebie transport i harmonogram. A jeśli rejs do laguny bardziej cię kusi niż górska jazda, rejs do Balos i Gramvousa obejmuje ten sam dalekozachodni zakątek wyspy, ale widziany z wody, a nie z drogi.
Nic z tego nie zmienia głównej, uczciwej wymowy tej strony: Topolia i Elos to objazd dla osób, które mają już samochód, mają już elastyczność w planie dnia i chcą zobaczyć, jak wygląda wnętrze dalekiego zachodu wyspy, gdy kończą się gaje cytrusowe, a zaczynają kasztanowce. To skromna nagroda za skromny wysiłek - tunel, wąwóz z kaplicą, garść cichych wiosek - i działa najlepiej wtedy, gdy nikt nie oczekuje od niej więcej niż tyle.
FAQ: jazda z Topolii do Elos
Czy trasa z Topolii do Elos jest warta objazdu?
Tylko jeśli masz już wynajęty samochód i podróżujesz między wybrzeżem Kissamos a wnętrzem regionu Chania. Nie ma tu plaży, żadnego większego miejsca ani wielu powodów, by się zatrzymywać, ale tunel w Topolii i kasztanowe lasy wokół Elos to prawdziwa zmiana scenerii w porównaniu z drogą wzdłuż wybrzeża.
Czy da się dojechać do Topolii i Elos autobusem?
Realistycznie rzecz biorąc - nie. Sieć KTEL skupia się na trasie wzdłuż północnego wybrzeża między Chanią, Rethymno a Heraklionem; wioski w głębi lądu od Kissamos widują co najwyżej rzadki kurs dostosowany do rozkładu szkolnego, a nie do odwiedzających. Wynajęty samochód to praktyczny sposób na przejechanie tej trasy.
Ile trwa dojazd z Kissamos do Elos?
Z Kissamos do Topolii jest około 20-25 minut, a z Kissamos do Elos mniej więcej 35-40 minut wąską, ale asfaltową górską drogą. Doliczyć trzeba czas na przejazd przez tunel, na wolno poruszający się ruch rolniczy oraz na zjeżdżanie na pobocze tam, gdzie droga jest jednopasmowa.
Czy w Topolii lub Elos można coś zjeść?
W obu wioskach działa kilka tawern, przeważnie sezonowo, i żadna z nich nie gwarantuje stałego menu ani długich godzin otwarcia poza cieplejszymi miesiącami. To nie jest miejsce, wokół którego warto planować posiłek - raczej miejsce, w którym je się, jeśli akurat trafi się otwarta tawerna.
Czy jest gdzie przenocować?
W szerszej okolicy istnieje kilka pokoi i małych pensjonatów, ale baza noclegowa jest skromna i często zamknięta poza głównym sezonem. Większość podróżnych traktuje Topolię i Elos jako półdniowy przystanek na dłuższej trasie po zachodniej Krecie, z bazą w Chanii, Kissamos lub Elafonissi, a nie jako miejsce noclegu.
Co uprawia się w kasztanowych wioskach wokół Elos?
Elos i sąsiadujące z nim osady leżą w jednym z niewielu miejsc na Krecie, gdzie uprawia się kasztanowce - wystarczająco chłodnym i wilgotnym na tej wysokości, by rosły tam drzewa, które nie przyjęłyby się na przybrzeżnej równinie. Jesienią odbywa się tu niewielki lokalny festiwal kasztanów, dostosowany do terminu zbiorów, a nie do popytu turystycznego.
Kiedy najlepiej wybrać się w tę trasę?
Koniec kwietnia do czerwca oraz wrzesień dają najbardziej komfortowe warunki: chłodniejsze powietrze na wysokości, zielone wzgórza wcześniej w sezonie oraz kasztany pod nogami jesienią. Lipiec i sierpień przynoszą prawdziwy upał przy niewielkim zacienieniu na otwartych odcinkach, a zima może przynieść deszcz, mgłę i okazjonalne zamknięcia na wyższych partiach drogi. Kieliszek wina na koniec dnia z powrotem na wybrzeżu to trafny sposób na zamknięcie pętli - zobacz degustację wina z kolacją o zachodzie słońca w Falassarnie jako jedną z opcji po dniu spędzonym w głębi lądu.
Czy tunel w Topolii jest bezpieczny?
Tak, ale jest wąski, nieoświetlony tak jak współczesny tunel drogowy, a miejscami jednopasmowy, więc kierowcy zwalniają i przepuszczają się nawzajem, zamiast mijać się obok siebie. To krótki, wolny odcinek, a nie inżynieryjny zabytek, i większość odwiedzających pokonuje go w mniej niż minutę. Ogólne wskazówki dotyczące etykiety na kreteńskich górskich drogach znajdziesz w notatkach o jeździe po Krecie i o trasach obejmujących zachód wyspy, które pozwalają zbudować taki dzień, a także w błędach, których warto unikać w innych częściach wyspy.


