Czy Hersonissos jest tego warte?
Dwadzieścia kilometrów, nie dwieście sześćdziesiąt
To pytanie w jakiejś formie słyszę częściej niż niemal każde inne: czy Hersonissos jest tego warte, czy to ta tandetna część Krety, którą widzisz na zdjęciach z grupowych czatów, pełnych piankowych imprez i szyldów z napisem „All Day English Breakfast”? Uczciwa odpowiedź brzmi zarówno tak, jak i nie, a powodem jest kwestia skali, której większość osób odwiedzających Kretę po raz pierwszy nie pojmuje do końca, dopóki sami nie przejadą wyspy wzdłuż.
Kurortowy pas ciągnący się od Hersonissos przez Stalidę do Malii ma około 20 km długości. Kreta, od wybrzeża do wybrzeża, ma około 260 km. Oznacza to, że głośna wersja wyspy pełna leżaków i wiaderek koktajli, która pojawia się w tylu postach w stylu „Kreta wygląda okropnie” w internecie, pochodzi z jakichś ośmiu procent linii brzegowej. Mówię to nie po to, by zawstydzać kogokolwiek, kto rezerwuje tam tygodniowy pobyt — wiele osób chce dokładnie tego, co ten pas oferuje — ale dlatego, że wciąż spotykam podróżnych, którzy skreślili całą wyspę po jednej złej nocy w Malii, a to po prostu błędna arytmetyka.
Co Hersonissos naprawdę oferuje
Bądźmy wobec niego sprawiedliwi, bo na to częściowo zasługuje. Jeśli chcesz skoncentrowanego, spacerowego pasa barów, klubów, promocji na koktajle i nocnego gyrosu w zasięgu chwiejnego kroku od hotelu, Hersonissos daje ci to sprawniej niż jakiekolwiek inne miejsce na Krecie. Chania i Rethymno też mają życie nocne, ale jest ono wtopione w weneckie stare miasto, spokojniejsze po północy i mieszane z parami i rodzinami, a nie stworzone z myślą o wieczorach panieńskich i kawalerskich. Hersonissos nie udaje niczego innego. Jest w tym pewna prostolinijność, którą szanuję, nawet jeśli to nie mój rodzaj wieczoru.
Plaża jest w porządku — zorganizowana, piaszczysta, wygodna — a atrakcje w okolicach Gouves i Hersonissos obejmują wszystko od parków wodnych po tory gokartowe i rejsy łodzią, skierowane wprost na kurortowy wypoczynek, a nie na poznawanie wyspy. Jeśli chcesz bazy z krótkim transferem z lotniska, gęstym pasem hoteli i bez konieczności zaprzątania sobie głowy logistyką, ten zakątek dobrze wywiązuje się z tego zadania.
Gdzie to porównanie się załamuje
Kłopot zaczyna się, gdy ludzie traktują Hersonissos jako swój mentalny obraz „Krety” i albo dają się na to nabrać całkowicie, albo odrzucają wyspę na tej podstawie. Miałem czytelników, którzy niemal zrezygnowali z wyjazdu na Kretę, bo zdjęcia z pasa Malii ich zniechęciły, co jest prawdziwą szkodą, bo to trochę tak, jakby oceniać całą Francję na podstawie jednego pasa klubów nocnych na Riwierze.
Jedź 25 minut na zachód, a znajdziesz się w Heraklionie i przy Knossos, stojąc przed pałacem minojskim liczącym niemal cztery tysiące lat. Jedź dalej, a charakter wyspy zmienia się całkowicie. Południowe wybrzeże nad Morzem Libijskim w okolicach Plakias i Agia Galini jest spokojniejsze, mniejsze skalą i ukształtowane przez góry, a nie hotele all inclusive.
Jedź jeszcze dalej, do wiosek takich jak Loutro, do której nie prowadzi żadna droga i którą można dotrzeć tylko łodzią lub pieszo, a znajdziesz się tak daleko od pasa Hersonissos, w duchu tak samo jak w kilometrach, jak tylko ta wyspa pozwala.
Napisałem dłuższy tekst o tym, dlaczego Kreta nie jest małą wyspą, i to jest właściwie ten sam argument w miniaturze. 260-kilometrowa wyspa o czterech odrębnych regionalnych tożsamościach nie może być podsumowana jednym 20-kilometrowym odcinkiem, choćby był on najgłośniejszy o drugiej w nocy.
Więc, czy jest tego warte?
Moja szczera opinia: warto, jeśli skoncentrowane, łatwe życie nocne jest tym, na co naprawdę rezerwujesz wakacje, a warto tego unikać, jeśli liczysz na choć trochę historii, krajobrazu czy życia wiejskiego Krety, bo niewiele z tego tam znajdziesz. To także rozsądna, choć mało efektowna, baza do jednodniowych wycieczek — Knossos, Muzeum Archeologiczne w Heraklionie oraz winiarskie wioski w okolicach Archanes i Dafnes znajdują się w zasięgu autostrady VOAK.
Jeśli naprawdę interesuje cię wojenna historia wyspy, a nie wieczory w barach, jednodniowa wycieczka z tej okolicy może przenieść cię do zupełnie innej Krety. Wycieczka z przewodnikiem po miejscach bitwy o Kretę albo prywatna jednodniowa wycieczka łącząca zatokę Souda z pałacem w Knossos pokazuje stronę wyspy, która nie ma nic wspólnego z piankowymi imprezami.
A jeśli wolałbyś zamienić ten pas na góry, wyprawa z przewodnikiem na wędrówkę przez wąwóz Samaria z profesjonalnym przewodnikiem to niemal tak daleko od Hersonissos, charakterem, jak tylko Kreta pozwala.
Nigdy nie powiedziałbym nikomu, żeby nie jechał do Hersonissos. Powiedziałbym mu tylko, żeby potem nie myślał, że widział Kretę. Więcej o tym, ile czasu naprawdę potrzeba, by wyjść poza ten pas i poznać resztę wyspy, znajdziesz w moim przewodniku o tym, ile dni na Krecie potrzebujesz — to rozsądny punkt wyjścia, a trasa po południowym wybrzeżu to najszybszy znany mi sposób, by postawić prawdziwy dystans, w każdym sensie, między tobą a Malią o trzeciej nad ranem.
Hersonissos i Malia: pytania, które naprawdę często słyszę
Czy Hersonissos jest warte odwiedzenia, jeśli naprawdę zależy mi na życiu nocnym?
Tak, na swoich zasadach. Hersonissos i sąsiadująca Malia dostarczają dokładnie to, co obiecują: gęste pasy barów, klubów i nocnego jedzenia w zasięgu spaceru od hotelu, czego nie znajdziesz w Chanii, Rethymno ani w wioskach południowego wybrzeża.
Czy Hersonissos przedstawia to, jak wygląda reszta Krety?
Nie. Zabudowany pas od Hersonissos do Malii to około 20 km z 260-kilometrowej wyspy. Większość wybrzeża, zwłaszcza południe zwrócone ku Morzu Libijskiemu, wygląda i odczuwane jest zupełnie inaczej.
Czy powinienem całkowicie pominąć Hersonissos, bo jest zbyt turystyczne?
Niekoniecznie. Jest szczere co do tego, czym jest, a to więcej, niż można powiedzieć o niektórych spokojniej wyglądających miejscach, które i tak zdzierają pieniądze. Pomiń je tylko wtedy, gdy skoncentrowane życie nocne naprawdę nie jest tym, czego szukasz.
Jaka jest różnica między Hersonissos, Stalidą a Malią?
Hersonissos jest najbardziej ruchliwe i zabudowane, Malia ma starszą reputację nocnych ekscesów oraz w pobliżu prawdziwy pałac minojski, a Stalida leży pomiędzy nimi, mniejsza i nieco spokojniejsza.
Dokąd powinienem się udać zamiast tego, jeśli chcę zobaczyć prawdziwą Kretę?
Wybierz się do starych miast Chanii lub Rethymno, do wiosek Białych Gór albo na południowe wybrzeże w okolice Plakias i Agia Galini. Żadne z nich nie przypomina pasa Hersonissos.
Czy plaża w Hersonissos jest dobra?
To funkcjonalna piaszczysta plaża z zorganizowanymi leżakami, w sam raz na kurortowy wypoczynek, ale niczym niewyróżniająca się przy Elafonissi, Falassarnie czy zatoczkach koło Akrotiri.
Jak daleko jest Hersonissos od głównych atrakcji reszty wyspy?
Knossos i Heraklion są około 25-30 minut na zachód autostradą VOAK, co czyni Hersonissos praktyczną, choć głośną, bazą do jednodniowych wycieczek, nawet jeśli nie zależy ci na życiu nocnym.
tours.Opinia
Zweryfikowane wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.


